poniedziałek

wrót wram po, zawsze.

mam odciśnięte na płycie zwłoki ćmy
mam na ekranie odciśnięte srzytdła, nogi dwie
dziś wieczór mi przygrywaj, mimo, że nie odczuwasz mega świata
(dziś wieczór) śpiewaj, mimo, ze nie znam tej tonacji
dziś nocą bądź, bo jesteś czymś więcej niż ja sam od dawna
dawien dawna
dawen dawian, dawien pawian

spalane błękity, nawet nie przeszkadzją, zbytnio nie kruszą we mnie słońca
ciepło przynosi nawet akrtyka

śmiejesz się, ale ja to nadal widzę na opak, 
i będzie mi z tym dobrze, jeszcze przez dziesięć minut


za dużo błękitu

clan of xymox i tilo wolff, mówisz mi, istoto, co wspiera a nie gryzie?


świadectwa spalę
rzeczywistość mnie dziś łamie na pół
topię oczy w szklę
tak wiele warstw zdarłem

świąteczne lampki migocą melodią,
każdy jest dziś mi bliski
każdy jest mi dziś obcy
zastanów się, czego dziś pragniesz?

potrzebujesz mnie bardziej niż ja Ciebie
znaj moją łaskę




___________________



kolaboracja z Ł.


a to jest jedna z pierwszych, tak bardzo szczera jak tylko mogła być


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz