piątek

wombaty w papilotach

Znowu byłem na koncercie w ramach Ars Cameralis:
ARIEL PINK, support: JACK NAMEFestiwal Ars Cameralis 2015
Jak to u psiapsiół bywa - nasz nadworny szaleniec, co to na debiutanckich krążkach wykorzystywał własne kolana do wytwarzania dźwięku, zaprosił do współpracy na trasie koncertowej tego właśnie Dżeka, no i ów Dżek supportował, nie? Więc chłop wyszedł w towarzystwie pana dotykającego dwa do czterech klawiszy na kibordzie i przez dwadzieścia kilka minut raczył nas bardzo fajną mieszanką transowo-tanecznej, wypełnionej loopami elektroniki (przy akompaniamencie rozmytej gitarki). [...]
Tutaj znajduje się pełna relacja z koncertu.

Marnotrawienie kliszy w ajfonie z powyższego:



______________

Jak nikt nie patrzy i nie słucha to robię dziwne rzeczy




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz