poniedziałek

Na nazwisko masz Division, Cure Mode Division.

Oto statystyki uczuć, względem oblepiającego człowieka tłuszczu. Element zaskoczenia nie następuje nigdy.

Jest to powolna, ale stanowcza wędrówka do piachu. Ciebie tez to czeka.


Masz resztkami jedzenia wypisane na czole stygmaty, które niezmywalne, nadają ci coś w rodzaju przynależności do gruby społecznej, którą wrzucam do niszczarki, bo z kosza się uwolnić łatwo.


Namalowałem obraz o tym jak rozległa jest przestrzeń między Tobą a tOBĄ a mną, między nami. Jestem spokojny ostatnio bardziej, bo nie mam nic do stracenia. Absolutnie nic do stracenia poza sobą samym. O sobie samym. Lubię.

Słucham tego wieczora czegoś pięknego, nie znającego szuflad, nie mającego świadomości swojego piękna. Brzmi znajomo?


Wielu ludzi powiedziało mi dziś, że to jest jakieś wyjątkowe, ładne i w ogóle super. Utwierdziłem się tylko w swoich przekonaniach.

Cellar Door
100x70cm akryl na płótnie

Uciekam na dach. Zasnę pod kominem, bo to nie jest czas na kochanie.

Bulimiczny Wolverine alias Peeping Tom 
130x100cm akryl na płótnie


 To, że się odzywam, jest wynikiem źle odbieranych impulsów elektrycznych, przez moje ledwo działające zdolności postrzegania rzeczywistości. To nie jest tak, że tęsknię, Wcale o Tobie nie myślę. Jesteś płachtą, której krawędzie muskają zaledwie, wywołują przyjemność i szereg wspomnień. Jesteś prześcieradłem, na którym odbyło się wiele rzeczy, których nie chce wiedzieć, których nie chcę pamiętać, które sprawiają, że rzucam nowym telefonem i dewastuję doszczętnie resztki działających komór w sercu.


Posłuchaj, to do Ciebie. 

...

Lullaby brzmi jak akustyczne Joy Division.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz