środa

Recenzja płyty Reni Jusis

Na portalu Noir Cafe pojawiła się recenzja płyty Bang! Reni Jusis. Oto fragment:


Bejbi Siter, wypuszczone przez Reni w połowie marca było jasnym statementem - oto ja, tysiąc twarzy i każda z nich kiedyś się przydarzy. Nie jest to jedyne tego rodzaju oświadczenie. Wielokrotnie na płycie Reni prezentuje swoje spostrzeżenia szarej rzeczywistości. Dla przykładu Zostaw Wiadomość to wyraz dezaprobaty dla hałasu i pośpiechu. Podobnym  oświadczeniem można traktować zaskakujący Bilet Wstępu wywracający płytę o sto osiemdziesiąt stopni.  Czy jednak można nazwać Bang! płytą osobistą, czy nawet intymną?
Wspomniałem o portretowaniu siebie, teraz wiec odrobinę o tym, skąd wziął się nagły szum w momencie powrotu wokalistki. Nie dewaluuje tutaj samego zjawiska, jedynie zwracam uwag na fakt, że rozgłos i odzew na Bang! jest naprawdę imponujący.
Reni  po wydaniu w 2006r płyty Magnes zarzuciła drogę elektroniki na rzecz bardziej lirycznych, poetyckich historii na płycie  cz.1. Płyta miała doczekać się kontynuacji, zamiast tego, siedem lat po jej wydaniu, artystka powraca na stary grunt, w którym doskonale się odnajdywała przez wiele lat. Tak więc entuzjazm jest jak najbardziej uzasadniony, tym bardziej, że Bang! to coś więcej niż powrót na stare śmieci.

wtorek

Fotografia analogowa


Wywołałem zdjęcia z analoga ku uciesze swojej i innych. Część oczywiście zeżarło, ale jest kilka wyjątkowych, więc zdecydowałem się je pokazać




czwartek

Linoleum takie tanie, odbitki takie bezcenne

 Dzień dobry
(echo)

[wzruszam ramionami, wycinam dalej]

Nowy projekt, spisywanie marzenia, które sie nigdy nie spełni:

(fragment)

(pierwsza strona) 50x70cm tusz na papierze, odwrócone litery

++++++++++++++++++++

Linoryt, ciąg dalszy:

Deformography 1

Trio z Belleville

Deformography 2

There is no strong

Walka 

Formaty są bardzo różne, z tego też tytułu ich nie podaj, bo to mało interesująca sprawa. Robie aktualnie dwie plansze o marzeniach, oraz (chyba po raz pierwszy) recznie plakat do pracowni Kalarusa. Nie idzie mi za dobrze. Przerasta mnie moja gadanina w obrazach. Jedyne co przeszło:


wtorek

Szereg ostatnich szkiców

Dzień dobry. Dzisiaj malutkie oblężenie. Wybór kilku ostatnich szkiców:

Cykl: Unosząca się miarowo klatka piersiowa:



        


 ________________________

Cykl: Najgorsza wielkanoc w życiu:




______________________

Miałem być pierwszy 

 
Sufity 
No i pierwsza praca w tym semestrze z linorytu. Czas szybko płynie, trzeba zagęścić ruchy:
Deformography 1 / 110x70cm (około) linoryt na papierze podkładowym