poniedziałek

Alex Smoke versus Zapisy

Witam, dziś fragment recenzji płyty Alex Smoke, która za moment zawiśnie na stronie Noir Cafe oraz podsumowanie semestralne. Zapraszam do lektury:



Z jednej strony muzyka ta jest nienachalna, nieabsorbująca, ale wydobywający się z niej czar dość mocno uwodzi, a że gatunkowo siedzi w tych dźwiękach także swoisty ciężar - album ten wprowadza człowieka w otępienie graniczące ze stuporem.
Płyta to rozproszona, niezorganizowana, cechująca się może i jakąś rytmiką, (nie wprowadzaną stopniowo, ale zderzającą się z słuchaczem nachalnie i bezkompromisowo), będąca tak mocno zdeformowana mantrami Alexa, że sprawia wrażenie produktu artystycznego, który może być odbierany wyłącznie w całości.

Pieczołowicie dziergane bity wydają się być przepuszczone przez zamulającą całość szybę. Ciekawą kontrą dla rozmydlonych utworów z wokalami jest na przykład tytułowy Love Over Will, podobnie następujący po nim Manacles, wprowadzający nieco plemienną atmosferę.Kończący płytę Fall Out to w zderzeniu z resztą albumu istny hicior, z niebanalną melodią i klimatem rodem z co bardziej leniwych utworów Bjork.

całość wkrótce na Noir Cafe


Przyszedł moment rozliczeniowy z rokiem akademickim numa vier. Praca włożona w te dwa semestry opłacała się w kwestii mojego osobistego rozwoju, ale nie była szczytem moich możliwości. Niemniej ten rok akademicki uświadomił mi, że czas poświęcony malarstwu nie poszedł na marne. Dyplom postanowiłem w przyszłym roku zrobić z rysunku jako głównego przedmiotu oraz z linorytu (jako aneks).
Wiele rzeczy, które wydarzyły się w tym roku akademickim spowodowały, że marzenia a pro po przyszłości przybrały nieco inną formę. Chciałem dopisać coś a pro po wątpliwości, czy aby na pewno jest to JAKAŚ forma, ale minęły już czasy powątpiewania w siebie na głos.
Marzy mi się wyjazd, odcięcie się od wszystkiego i oddanie się pracy. Proste przyjemności jak wyciągnięcie nóg na kanapie po ciężkim dniu. Najbardziej woła o to głowa, czego dowodem są ostatnie w tym semestrze plansze z zapisem:






GIF:


Cztery ostatnie obrazy

 Witam, dzisiaj kilka ostatnich rzeczy, które namalowałem na przestrzeni kwietnia i maja. Niewiele, ale dość konkretnie. 

Pierwsze dwa to trawienie przeszłości. Postrzeganie widma jako rzeczywistego obrazu, utożsamianie majaków/fatamorgany z realną postacią z krwi i kości. Widma wywołane tęsknotą, która momentami (jakieś dwa razy dziennie) przeradzała się w obsesję dostrzegania czegoś, czego nie ma. 
Dostrzeganie w przechodniach znajomych twarzy to przerażająco smutne doświadczenie.

Dwa kolejne to reakcja na rok 2016ty, który pełen jest zmagań z samym sobą i rzeczywistością przepuszczoną przez tęsknoty. Wdrożyłem w te dwa ostatnie obrazy typografię, która dość wymownie podpowiada treść.

Zdjęcia są niestety tylko poglądowe bo nie mam dostępu do lepszej jakości aparatu póki co. 

Przewrót w przeszłość 
100x80cm 
akryl na płótnie

Trzysta sześćdziesiąt wokół teraźniejszości 
120x80cm
akryl na płótnie

Kościerzyn Petroneli
100x70cm
akryl na płótnie

Umierający pancernik pod oknem
100x80cm
akryl na płótnie


wtorek

Fragment recenzji płyty Clashes Brodki oraz zapisy

 Na portalu Noir Cafe pojawiła się moja recenzja płyty Clashes Moniki Brodki. Oto fragment:
Miałem przeświadczenie, że obcuję z płytą zaangażowaną w sprawy społeczne, może też polityczne (wystarczy zajrzeć na tytuły utworów), a przy tym będącą bardzo intymnym tworem.

Jeżeli zwiastujące wojnę bębny w utworze czwartym (Can't Wait for War) wprowadzały niepokój w duecie z piękną partią piły, to następny w kolejce Holy Holes wygenerował już w pełni nastrój zagrożenia. Warto tutaj nadmienić coś więcej, a pro po instrumentarium:

Brodka sporo mówiła o wycieczkach zagranicznych, gdzie poszukiwała inspiracji do nowej płyty, co przyniosło ogrom różnorodnego instrumentarium. Na Clashes usłyszymy oprócz piły min. obój, wiolonczelę czy organy kościelne. Dochodzi do tego głos Moniki, który przeszedł jakąś duchową przemianę. Charakterystyczna chrypa jest jakby rozmyta, zastąpiona  w wielu miejscach wyciąganiem fraz i ozdobnikami.

Inspiracje wschodnie dostrzec można w Haiti, zaś Funeral to utwór w mojej ocenie kończący trzyutworowy zbiór zawierający w sobie kolejno: Can't Wait for War, Holy Holes, Funeral. Wychodzę z takiego założenia między innymi dlatego, że ósmy na liście Up in the Hill wnosi już zupełnie inną, BARDZO pozytywną energię - będącą czymś przeciwstawnym do uduchowionych, pełnych rozmarzenia kompozycji jakie znajdziemy na pierwszej połowie albumu. Up zaskakuje też przesterowaną gitarą przypominająca ostatnie dokonania Heya.
 Po całość zapraszam na NoirCafe.pl:
http://www.noircafe.pl/recenzja/brodka-clashes/



 A poniżej przypomnienie ostatnich zapisów oraz trzy nowe kalki:




 NOWE:


STARE:



poniedziałek

Dziesiąty maja tego roku

Dzień dobry wieczór. Dzisiaj chciałem pokazać szereg ostatnich szkiców wykonanych między kwietniem a majem tego roku. Kilka (kolorowy tryptyk oraz Kuba) powstało dużo wcześniej, ale dopiero teraz je mam okazje pokazać w takiej formie.
          Od jakichś dwóch miesięcy tworzę zapis z odwróconych liter. Wydawałoby się, że tak prosta forma, którą każdy właściwie może odczytać, jest zaprzeczeniem definicji dziennika/pamiętnika. Pomimo prezentacji tekstu czarno na białym (albo odwrotnie), ów zapis wciąż pozostaje mimo to intymny, niemal nierozszyfrowalny.
Proces uczenia się pisania w taki sposób piórem (którego nie miałem w rękach nawet w podstawówce) jest dość trudny, wymaga skupienia. Przyznaję, że oprócz bardzo intymnych fraz, tekst zawiera także elementy pisma automatycznego. Całość dotyczy mojego rozdarcia emocjonalnego wywołanego śmiercią jednej z najbliższych mi osób.

Prezentuję dwie plansze. Cykl cały czas rośnie. Zawiera już 2plansze 50x70cm pisane białym tuszem na czarnym papierze, szkicownik a4 (około sto stron) a w  przyszłości planuję tworzyć zapis na innych podłożach malarskich.

Wszystko powstaje w pracowni profesora Macieja Linttnera na ASP w Katowicach


 
 
________________________

Bez tytułu

Przemek 2

Bez tytułu

 
Autoportret PRZED i Autoportret PO 06.03.2016

Przemek

Kuba

  
Wakacje-Marzec-Maj
(a4x3) kredki, lakiery do paznokci (zaczete w 2015, skończone w 2016)

Na zakończenie relacja z przeglądu zespołów studenckich
Relacja