wtorek

Fragment recenzji płyty Clashes Brodki oraz zapisy

 Na portalu Noir Cafe pojawiła się moja recenzja płyty Clashes Moniki Brodki. Oto fragment:
Miałem przeświadczenie, że obcuję z płytą zaangażowaną w sprawy społeczne, może też polityczne (wystarczy zajrzeć na tytuły utworów), a przy tym będącą bardzo intymnym tworem.

Jeżeli zwiastujące wojnę bębny w utworze czwartym (Can't Wait for War) wprowadzały niepokój w duecie z piękną partią piły, to następny w kolejce Holy Holes wygenerował już w pełni nastrój zagrożenia. Warto tutaj nadmienić coś więcej, a pro po instrumentarium:

Brodka sporo mówiła o wycieczkach zagranicznych, gdzie poszukiwała inspiracji do nowej płyty, co przyniosło ogrom różnorodnego instrumentarium. Na Clashes usłyszymy oprócz piły min. obój, wiolonczelę czy organy kościelne. Dochodzi do tego głos Moniki, który przeszedł jakąś duchową przemianę. Charakterystyczna chrypa jest jakby rozmyta, zastąpiona  w wielu miejscach wyciąganiem fraz i ozdobnikami.

Inspiracje wschodnie dostrzec można w Haiti, zaś Funeral to utwór w mojej ocenie kończący trzyutworowy zbiór zawierający w sobie kolejno: Can't Wait for War, Holy Holes, Funeral. Wychodzę z takiego założenia między innymi dlatego, że ósmy na liście Up in the Hill wnosi już zupełnie inną, BARDZO pozytywną energię - będącą czymś przeciwstawnym do uduchowionych, pełnych rozmarzenia kompozycji jakie znajdziemy na pierwszej połowie albumu. Up zaskakuje też przesterowaną gitarą przypominająca ostatnie dokonania Heya.
 Po całość zapraszam na NoirCafe.pl:
http://www.noircafe.pl/recenzja/brodka-clashes/



 A poniżej przypomnienie ostatnich zapisów oraz trzy nowe kalki:




 NOWE:


STARE:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz