piątek

Wrzesień

         Znalazł się kiedyś jegomość, który narysował przekrój poprzeczny kota, ukazując wewnątrz skulonego kosmitę. Śmieszkom nie było końca, a karuzelę rozpędzał fakt, że inny zawtórował mu mapą myśli, sprowadzając kota do rangi Hitlera, bądź innego podopiecznego rogatego. Dyskursy trwały, a prawdziwe przeznaczenie kota do dziś nie zostało odkryte.
        Mam na mieszkaniu dwie dorodne s(zt)uki. Jedna wielkością przewyższa grzywacza chińskiego długowłosego (porównywałem organoleptycznie), a druga ledwie-ledwie królika. Pierwsza cierpi na zespół stresu pourazowego, objawiającego się zastąpieniem tradycyjnego miauczenia prychaniem i uprawianiem le Parkouru w przedpokoju. Druga, która miała być kotem-towarzyszem pierwszej (Meluzyny) okazała się być posiadaczką znacznej ilości urojeń, oraz syndromu żula. Urojenia występują cyklicznie, zaraz po wyciągnięciu do kota dłoni otwartej jak i w zamkniętej, kiedy to wygraża się jej pięścią po nagłej pobudce o trzeciej nad ranem.
Syndrom żula zaś przejawia się w braku chęci zasypywania swoich odchodów oraz gazowania pomieszczenia, w którym aktualnie się kot znajduje. Gazowanie następuje zwykle po podniesieniu kota i umieszczeniu go w pozycji "na pleckach" w ramionach (ułożonych na kształt kołyski). Ilustracja poniżej przedstawia owe rozmieszczenie kota:


     Koty nie dogadują się w ogóle. Meluzyna jest zaszczuta przez Babuszkę/Beatrycze/Pepper (kot nadal nie ma jednego imienia), ta zaś ma srogo w poważaniu jej posykiwania.
Przynależność Meluzyny do węży nie jest aprobowana przez nikogo, podobnie jak to, że zaczęła spędzać większość czasu w swojej gotyckiej grocie pod łóżkiem, odliczając dni do końca świata, warcząc przy tym rzewnie do muzyki Igorrra:



     Najgorszy jest jednak fakt, że mój obraz na aukcję szlag trafił w transporcie, podobnie jak dwa filmy z analoga w paskudnym i śmierdzącym piżmem punkcie wywoływania na placu Miarki w Katowicach. Kiedyś ta buda zapłonie, a w Katowicach znowu ogłoszą alarm chemiczny, podobnie jak to miało miejsce w Piekarach Śląskich, Chorzowie  i Siemianowicach podczas wycieku fosforu niecałe dwa tygodnie temu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz